Informacje

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Podróżny brutalnie pobity i okradziony

41-letni mieszkaniec Łasku wysiadł z pociągu i zapytał o drogę napotkaną rodzinę. Nie spodziewał się że za chwilę zostanie ofiarą napadu.

9 września 2017 roku, 41-latek wysiadł na jednej z łódzkich stacji kolejowych. Nie znając okolicy zapytał o drogę rodzinę, która również podróżowała tym samym pociągiem. Była to kobieta w ciąży wraz partnerem i dwójką małych dzieci. Nieznajomi zaoferowali swoją pomoc, twierdząc że również jadą w kierunku dworca autobusowego, na który przyjezdny planował się dostać. Gdy wysiedli na przystanku autobusowym przy bałuckim targowisku, kobieta oświadczyła że idzie z dziećmi do domu, a w dalszej drodze na dworzec będzie towarzyszył mężczyźnie jej partner. Ufny zamiejscowy przystał na tą propozycję. Niestety tuż po chwili, w osiedlowym lasku, jego "przewodnik" zmienił się w agresora. Z zaskoczenia zaatakował mężczyznę i zaczął go kopać po całym ciele. Następnie zabrał mu torbę z laptopem i dwoma telefonami komórkowymi po czym uciekł. Zawiadomienie dotarło do bałuckich policjantów, którzy natychmiast rozpoczęli poszukiwania napastnika. Kryminalni wnikliwie przeanalizowali łódzkie monitoringi. Dociekliwa praca grupy funkcjonariuszy skierowanych do tej sprawy doprowadziła do zatrzymania 26-latka. Podejrzewany mężczyzna przyznał się, że pobił i okradł mężczyznę, którego spotkał na dworu Łódź-Widzew. Funkcjonariusze odzyskali skradzione łupy. Za przestępstwo rozboju grozi mu teraz kara do 12 lat pozbawienia wolności. Jeszcze dziś stanie przed Sądem

Powrót na górę strony