Ukradł samochód, następnego dnia był już w rękach łódzkich policjantów
Łódzcy policjanci zatrzymali 35-latka, który dzień wcześniej, na jednym z osiedli na Górnej, włamał się i ukradł Kię. Jak się okazało był on także odpowiedzialny za inne takie zdarzenie, które miało miejsce na początku sierpnia (wtedy na Olechowie zostało skradzione Alfa Romeo). Mężczyzna usłyszał już zarzuty używania jako autentycznych tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu oraz dokonania dwóch kradzieży z włamaniem. Za te przestępstwa może mu grozić kara nawet 10 lat pozbawienia wolności, ale na jej wysokość może wpłynąć fakt, że działał w warunkach tak zwanej recydywy. Decyzją sądu został on tymczasowo aresztowany.
Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową łódzkiej komendy, 27 sierpnia 2026 roku, w trakcie przejazdu ulicą Rudzką, zauważyli niebieską Kię, która wyglądała jak auto skradzione dzień wcześniej z jednego z osiedli na Górnej. Podejrzenia w stróżach prawa wzbudziła także zagraniczna tablica rejestracyjna, która przymocowana była, do wartego prawie 120 tysięcy złotych pojazdu, za pomocą taśmy klejącej. Policjanci natychmiast poinformowali o tym fakcie dyżurnego, poprosili o wsparcie funkcjonariuszy z "samochodówki" z Komendy Miejskiej i Wojewódzkiej Policji w Łodzi i pojechali za Kią w kierunku Rzgowa, a kiedy się zatrzymała rozpoczęli obserwację. Z wnętrza pojazdu wysiadł znany funkcjonariuszom mężczyzna, który już wcześniej był karany za kradzieże. Z bagażnika wyrzucił pogniecione, polskie tablice rejestracyjne. Wtedy stróże prawa przystąpili do działania. Kierujący na ich widok zaczął uciekać, ale po krótkim pościgu został złapany. Sprawdzenie w policyjnych systemach potwierdziło, że auto, którym się poruszał zostało dzień wcześniej skradzione. 35-latek został zatrzymany. Jak się okazało, był on sprawcą jeszcze jednej kradzieży pojazdu, do której doszło na początku sierpnia na Olechowie. Wtedy, spod jednego z bloków, zostało skradzione Alfa Romeo.
Amator cudzej własności usłyszał już zarzuty używania jako autentycznych tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu oraz dokonania dwóch kradzieży z włamaniem. Za te przestępstwa może mu grozić kara nawet 10 lat pozbawienia wolności, ale na jej wysokość może wpłynąć fakt, że działał on w warunkach tak zwanej recydywy. Decyzją Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa w Łodzi, na wniosek prokuratora, został on tymczasowo aresztowany.
Dalsze czynności w tej sprawie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź – Górna, prowadzą funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
podkom. Maksymilian Jasiak
Film przedstawia policjantów prowadzących zatrzymanego mężczyznę.
Film Policjanci prowadzą zatrzymanego mężczyznę.
Opis filmu: Policjanci prowadzą zatrzymanego mężczyznę.
Pobierz plik Policjanci prowadzą zatrzymanego mężczyznę. (format mp4 - rozmiar 2.52 MB)