Informacje

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Na co dzień policjant, po służbie stolarz

Młodszy aspirant Witold Ludziejewski od 13 lat służy w koluszkowskiej policji. Przez wiele lat pracował jako policjant ogniwa patrolowo-interwencyjnego. Od kilku miesięcy pracuje w wydziale dochodzeniowo-śledczym. Po służbie poświęca się swojej niezwykłej pasji. Od najmłodszych lat przejął talent stolarski od swojego taty. W wieku 11 lat zrobił wspólnie z nim pierwszy stół i szafkę nocną. Po jego śmierci postanowił poświęcić się całkowicie tej pasji, która daje mu wiele satysfakcji, spełnienia i pozwala zaszyć się ,,tylko w swoim świecie”.

Młodszy aspirant Witold Ludziejewski od 13 lat służy w Komendzie Powiatowej Policji powiatu łódzkiego wschodniego. Przez wiele lat w mundurze patrolował ulice miasta i gminy Koluszki. Pojawiał się w miejscach interwencji domowych, różnego rodzaju zdarzeń i zabezpieczeń. Od kilku miesięcy pracuje w wydziale dochodzeniowo-śledczym koluszkowskiej komendy. Po służbie zaszywa się w swoim domu poświęcając się swojej pasji – stolarstwie. Zamiłowanie i talent do tworzenia przeróżnych przedmiotów z drewna odziedziczył po swoim tacie.

Jak mówi policjant ,,Pasją zaraziłem się od mojego taty, który przy okazji prac w garażu jako pierwszy zaznajamiał mnie ze stolarstwem. Myślę, że to zamiłowanie dojrzewało we mnie powoli. Jak miałem 11 lat pierwszy raz zrobiłem wspólnie z tatą stół i nocną szafkę. Robiliśmy też deski do krojenia na ,,strugatce’’, którą skonstruował mój tata. Nie było to zbyt precyzyjne urządzenie ale na tamte czasy w zupełności wystarczało. Jeszcze jak żył tata samodzielnie zrobiłem maszynę do ,,przecierania” drzewa tak zwany trak taśmowy. Później z tych wyciętych desek na stworzonej przeze mnie maszynie zbudowałem z tatą altankę. Po jego śmierci uznałem, że warto poświęcić się tej pasji. To było 7 lat temu. Wtedy też zacząłem tworzyć z drewna różne upominki i obdarowywałem nimi bliskich". Jak podkreślił funkcjonariusz aktualnie korzysta z nowszych urządzeń ale nadal posiada kilka po tacie, gdyż ma do nich niezwykły sentyment . Jak twierdzi poświęca się stolarstwu cały i wkłada w tę pracę całe serce i wrażliwość. Ta pasja jest dla niego niezwykle ważna, wiąże się też ze wspomnieniami z dzieciństwa. Daje mu wiele satysfakcji i spełnienia, a najbardziej cieszy uśmiech na twarzach osób dla których wykonuje drobne upominki. Przyznaje, że jego pasja go uspokaja, po służbie może zaszyć się ,,w swoim świecie, który tworzy sam”.
 

mł. asp. Aneta Kotynia
 

Ładowanie odtwarzacza...

Nagranie audio Glos_001_sd__2_.m4a

Pobierz plik Glos_001_sd__2_.m4a (format mp3 - rozmiar 1.72 MB)

Powrót na górę strony