Kupił przez internet tablice do auta - został zatrzymany przez policjantów
Policjanci z Komisariatu Policji w Kamieńsku zatrzymali do kontroli kierującego Chevroletem Corvette, który poruszał się pojazdem bez przedniej tablicy rejestracyjnej. Jak się okazało, to był dopiero początek nieprawidłowości. Samochód nie był zarejestrowany w Polsce i nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia.
4 września 2026 roku około godziny 14:20 w Dobryszycach policjanci zwrócili uwagę na Chevroleta Corvette, który nie miał przedniej tablicy rejestracyjnej. Mundurowi zatrzymali pojazd do kontroli. W trakcie wykonywanych czynności funkcjonariusze ustalili numer VIN pojazdu oraz sprawdzili go w policyjnych systemach. Okazało się, że samochód nie jest zarejestrowany w Polsce. Podczas rozmowy z policjantami 37- letni kierujący Corvette przyznał, że auto zostało zakupione około pół roku temu w Stanach Zjednoczonych. Natomiast znajdujące się na pojeździe tablice kupił w internecie i założył je na czas przejażdżki.
W związku z podejrzeniem posługiwania się tablicami rejestracyjnymi nieprzypisanymi do tego pojazdu policjanci zatrzymali mężczyznę. Po wykonaniu niezbędnych czynności został on osadzony w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Mundurowi ustalili również, że pojazd nie posiadał aktualnego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Informacja o tym fakcie została przekazana do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. W bieżącym roku kara za brak OC dla kierowców samochodów osobowych wynosi od 1920 zł do 9610 zł.
Mężczyzna za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed sądem.
Za używanie tablicy rejestracyjnej nieprzypisanej do danego pojazdu mechanicznego, za jej przerobienie lub podrobienie Kodeks karny przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Policjanci przypominają, że tablica rejestracyjna nie jest elementem dekoracyjnym. Musi być wydana dla konkretnego pojazdu mechanicznego i zgodna z jego dokumentacją. Zakup tablicy w internecie i umieszczenie jej na pojeździe nie zastępuje jego rejestracji i może skutkować odpowiedzialnością karną.
podinspektor Aneta Wlazłowska