Łódzcy policjanci „wyczuli” narkotykowy proceder
Policjanci z Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali 38-latka podejrzanego o posiadanie znacznej ilości środków zabronionych. Podejrzany usłyszał już zarzuty. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
30 października 2026 roku policjanci z Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi realizowali czynności rozpoznawcze dotyczące środowiska pseudokibicowskiego.
Około godziny 18.20 w rejonie jednego z łódzkich stadionów zauważyli mężczyznę idącego w stronę pobliskich garaży. Od pieszego czuć było charakterystyczną woń marihuany. Dociekliwi funkcjonariusze postanowili sprawdzić czy „nos ich nie myli”. Po wejściu do budynku zauważyli, jak mężczyzna odkłada na półkę szklany słoik. Wewnątrz niego znajdował się biały proszek. 38-latek przyznał, że „zawekował” w nim kokainę. Funkcjonariusze dokładnie przeszukali pomieszczenie, w którym znaleźli kolejne nielegalne substancje, susz roślinny oraz papierosy elektroniczne z marihuaną.
Dociekliwi policjanci sprawdzili nie tylko garaż, do którego przypadkowo doprowadził ich mężczyzna, ale również należący do niego pojazd. Szybko okazało się, że w Toyocie również były narkotyki oraz e-papierosy bez polskich znaków akcyzy.
Policjantom pozostało ustalić co kryje się w mieszkaniu Łodzianina. Idąc tym tropem funkcjonariusze zabezpieczyli kolejne nielegalne substancje.
Jedno zatrzymanie stało się przyczynkiem do tzw. hat-tricka, choć w tym przypadku chodziło zdecydowanie o narkotykowy proceder niż sportowe emocje.
Ostatecznie policjanci zważyli i wstępnie zbadali zabezpieczone substancje. Okazało się, że mężczyzna posiadał ich niemal 875 gramów. Ponadto miał 213 sztuk różnych papierosów elektronicznych bez polskich znaków akcyzy. W konsekwencji odpowie za posiadanie znacznej ilości narkotyków i naruszenie przepisów Kodeksu karnego skarbowego. Podejrzany usłyszał zarzuty, za które grozi mu kara do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
komisarz Agnieszka Jachimek