Informacje

Bądźmy bezpieczni w lany poniedziałek

Święta Wielkanocne to okres nierozerwalnie związany z tradycyjnym śmigusem-dyngusem. O to, by było bezpiecznie, zadbają policjanci patrolujący miasto.

Wielkanoc to czas rodzinnego odpoczynku, któremu towarzyszy tradycja oblewania wodą w świąteczny poniedziałek. Niestety ta radosna tradycja często zamienia się w chuligańskie wybryki. W poniedziałek policyjne patrole zwracać będą szczególną uwagę na to czy zabawa jest bezpieczna. 

Przypominamy, że polewanie nie powinno odbywać się na ulicach, a wybieganie na jezdnię zagraża życiu i jest łamaniem przepisów. 

Apelujemy do rodziców o nadzór nad dziećmi. Oblewanie przypadkowych przechodniów, niszczenie odzieży, rzucanie woreczkami w szyby samochodów czy rowerzystów to wykroczenia, które mogą skutkować odpowiedzialnością karną i finansową dla opiekunów. 

  • Oblewanie osób, które sobie tego nie życzą, może zostać uznane za naruszenie nietykalności cielesnej lub zakłócanie spokoju i porządku publicznego. 
  • Rzucanie woreczkami w samochody czy rowerzystów to dodatkowo stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym.
  • Jeśli w wyniku „zabawy” dojdzie do zniszczenia mienia (np. zalany telefon, uszkodzona tapicerka, zniszczone drogie ubranie), poszkodowany ma prawo żądać odszkodowania na drodze cywilnej.
  • Dzieci do 13. roku życia nie odpowiadają prawnie same za siebie. Za szkody wyrządzone przez nie odpowiadają rodzice lub opiekunowie. W przypadku starszej młodzieży (13-17 lat) sprawami zajmuje się sąd rodzinny.

Kluczowe zasady bezpieczeństwa:

  • Nie polewamy samochodów – ryzyko wypadku
  • Nie oblewamy przechodniów – szacunek dla innych
  • Nie wybiegamy na jezdnię – dbamy o życie
  • Zachowajmy umiar i rozsądek. W przypadku zagrożenia lub bycia świadkiem niebezpiecznych incydentów, prosimy o zgłaszanie się do policjantów lub telefon pod numer 112. 

Bądźmy bezpieczni! Niech tradycji śmigus-dyngus stanie się zadość, ale pamiętajmy aby polewać się wodą z umiarem, a przede wszystkim z szacunkiem do innych. Wesołych Świąt.

/Izabela Dalecka/

Powrót na górę strony